życiem. W jakiś dziwny, niewytłumaczony sposób Becky zwróciła go światu.

– I nie przestraszy się pan? – zajrzała mu pytająco w twarz. – Widzę. Pan jest dzielny.
wykrzyczała do niej tamtego dnia?
Lisicyna. Pacjent sam do siebie kiwnął głową z uznaniem i przemaszerował obok.
co w wystroju numerów przeważały wyszywane zasłonki, pufeczki, poduszeczki, ławeczki
– Zostawiam to do zupełnego uznania czcigodnego ojca – odpowiedziała Polina
komplikacjami dyplomatycznymi), list wreszcie nadszedł, ale był zupełnie inny od
Pawilon numer trzy znajdował się na samym skraju porosłej sosnami górki, którą doktor
Rainie nie pozwoliła sobie na dalsze medytacje. Zasłoniła stosem ręczników twarz i
ale bardzo niskim fotelu z nieco odchylonym do tyłu oparciem, sam zaś usiadł przy biurku,
– No więc proszę, pan nie ma czego się bać. To Wasilisk boi się pańskiej magicznej
A nazajutrz rano poczta dostarczyła przewielebnemu list z wyspy Kanaan, od doktora
sypialniami i idealnie przystrzyżonym trawnikiem w starej, eleganckiej dzielnicy Portland.
zamiataczem, żeby poratował: ja jednym wiosłem, on drugim... Trzy dni tak pływaliśmy. Ech,
– Nie widziałem.

dziewiątkę pik.

pocieszyć, ale przecież nic się nie stało. Pan jest zupełnie czysty wobec swojej małżonki...
znowu różniącego się od Nieczystego.
które zostały wymyślone przez psychologów, żeby wprowadzać mętlik w głowach

No, jest, kochana!

moment. Zanurzyła się głębiej i podpłynęła, niby to przypadkiem, w tamtym kierunku.
mnie.
Gdy rozdający wypłacił mu potrójną wygraną, sto pięćdziesiąt funtów, które Alec

cudownej figurze i pewnej postawie twarz oczekującej nie może okazać się nieładna. Czy

nadal śledzić grę.
15
istnienie jego wybranki. Musiała zachować czujność i zaatakować, nie narażając własnej